Już po raz czternasty Centrum Kultury i Rekreacji w Lądku Zdroju organizuje Przegląd Filmów Górskich im. Andrzeja Zawady. Tegoroczna edycja odbędzie w dn. 18 – 20 września 2009 w kilku obiektach tego pięknego uzdrowiskowego kurortu. Tradycyjnie, główna jego część będzie miała miejsce w Kinoteatrze, gdzie wyemitowane zostaną wszystkie festiwalowe filmy i zaprezentowane diaporamy. Warto tutaj zwrócić uwagę, że najciekawsze filmowe propozycje zza granicy pochodzą ze szkockiego festiwalu w Kendal. Jak co roku pokazany zostanie bogaty zestaw diaporam, tym razem będzie ich 7!
W Kinoteatrze również funkcjonować będzie główne biuro przeglądu. W ramach części muzycznej lądecki Amfiteatr Zdrojowy w sobotni wieczór gościć będzie supergwiazdę z Republiki Czeskiej, czyli funkowo-rockowe „-123 Min.”. Jeszcze tego samego wieczoru w chacie góralskiej przy ośrodku Geovita w ramach festiwalowych peregrynacji muzycznych i tanecznych zagra kolejna odjazdowa kapela.
Jednym z najważniejszych, „niefilmowych” punktów programu, jest spotkanie
z Anną Milewską, znaną aktorką, żoną Andrzeja Zawady. Wieczór autorski odbędzie się w zdrojowej kawiarni „Albrechtshalle” pierwszego dnia przeglądu
o godz. 20.00. Spotkanie promować ma ostatnią książkę Anny Milewskiej, „Życie
z Zawadą”. Inną pozafilmową propozycją organizatorów jest „Lądeckie Namche Bazar” (nazwa od nepalskiej miejscowości, która jest ostatnią osadą w drodze
na Mount Everest), czyli targowe miasteczko, w którym będzie można nabyć egzotyczne wyroby z Indii, Chin, Nepalu i Tybetu. Poza tym wschodnim bazarem nie zabraknie oczywiście stoiska firmy „HiMountain”, głównego sponsora imprezy.
Jako nowości w świecie sportów ekstremalnych zaprezentowane zostaną pokazy slackline i treesclimbingu. Linoskoczkowie i arboryści obiecali, że będzie można
w obydwu tych dyscyplinach spróbować własnych sił. Natomiast dla wszystkich niespokojnych dusz przewidzieliśmy pokazy i warsztaty tai chi. Jeśli jednak tai chi nie uspokoi duszy, będzie można wybrać się na spacer nowymi Trasami Kuracyjnymi, których oficjalne otwarcie planujemy w festiwalową niedzielę.
Atrakcji przygotowanych przez lądeckie Centrum Kultury będzie sporo, każdy zatem, kto choć w niewielkiej mierze czuję więź z górami, znajdzie podczas festiwalu coś dla siebie.
Więcej informacji o Przeglądzie Filmów Górskich im. Andrzeja Zawady
w LÄ…dku Zdroju na stronie: www.przeglad.ladek.pl
Dużo seksu, przemocy, drastycznych scen. Świetne zdjęcia i dobra rola Żebrowskiego. Przedwczoraj w Nowym Sączu odbyła się premiera filmu „Janosik. Prawdziwa historia” w reżyserii Agnieszki Holland i Katarzyny Adamik. Zależało nam, żeby ten film był prawdziwy – odpierała wczoraj zarzuty dotyczące zbyt wielu scen pełnych przemocy Agnieszka Holland. – Życie tych ludzi było trudne, namiętne i gdzieś tam prymitywne. Los zbójnika był szalenie okrutny – te wszystkie egzekucje, zdzieranie skóry. Myślę, że jeszcze bardziej okrutny, niż pokazaliśmy to w filmie – przekonywała.
Mocną stroną filmu był pejzaże, natomiast sam film był przydługawy, zabrakło w nim klimatu, którego można się było spodziewać po filmach Holland. I chociaż odrobiny dowcipu. Dziennikarze mogli obejrzeć film na specjalnym pokazie już wczoraj rano. Była też okazja, by w sądeckim skansenie, gdzie kręcone były zdjęcia, zwiedzić plener filmowy. Organizatorzy przygotowali aranżację scen z filmu z udziałem kaskaderów, którzy w nim wystąpili. A na plazmowych ekranach można było oglądać fragmenty filmu, dokładnie w tych miejscach, gdzie były kręcone zdjęcia.
Sądecką premierą zaszczycili swoją obecnością twórcy filmu z Polski i Słowacji. Przyjechał między innymi odtwórca Janosika Vaclav Jiráček ze swoimi filmowymi rodzicami (Małgorzata Zajączkowska i Marek Litewka) i babcia – Danuta Szaflarska. Niewiele brakowało, by premiera odbyła się w Zakopanem, podczas Festiwalu Folkloru Ziem Górskich. Po 3-miesięcznych negocjacjach producent filmu wycofał się. Powodem były roszczenia finansowe burmistrza Zakopanego, który chciał, żeby producent i dystrybutor dorzucili 35 tys. zł do organizacji tej imprezy.
Władze Nowego Sączu żadnych pieniędzy nie chciały. Za to dorzuciły 100 tys. zł władze wojewódzkie (dzięki zabiegom wicemarszałka Leszka Zegzdy, który wcześniej był wiceprezydentem Nowego Sącza). – Kochamy Zakopane, ale Nowy Sącz okazał nam tyle serca, bardzo miło wspominam kręcone tu przed rokiem sceny, że nie miałam żalu, gdy dowiedziałam się, że ta premiera nie odbędzie się na Krupówkach – mówiła Agnieszka Holland podczas wczorajszej konferencji prasowej.
We wrześniu rusza kolejny remont szlaku w Tatrach, tym razem z Doliny Pięciu Stawów na Krzyżne. Są jednak turyści, którzy narzekają na stan znakowanych ścieżek w naszych górach.
Pan Tomasz Seta, który od 40 lat chodzi po Tatrach, twierdzi, że po słowackiej stronie Tatr nie ma opłat
za wstęp w góry, a szlaki są w lepszym stanie. Nasz czytelnik podaje trzy przykłady złej kondycji
szlaków, które napotkał w czasie sierpniowych wycieczek. Chodzi o zejście ze Skrajnego Granatu na Buczynową Przełęcz, gdzie jego zdaniem niezbędne jest ułożenie kamiennego chodnika w obsypującym się żlebie, a także dwie trasy z Doliny Pięciu Stawów – na Krzyżne i Kozi Wierch.
Dyrektor TPN Paweł Skawiński odpowiada, że remont szlaku na Krzyżne rozpocznie się we wrześniu i będzie kosztować 100 tys. złotych. – Jest jednak wiele miejsc w Tatrach, gdzie układanie kamiennego chodnika nie ma sensu – mówi dyrektor TPN. – Tak jest właśnie przy zejściu ze Skrajnego Granatu. Teren ten ma bardzo duże nachylenie, znajduje się tam żleb i nawet roślinność nie utrzymuje się w tym miejscu. Gdyby ustawić tam chodnik, w wyniku.
grawitacji czy lawin ścieżka i tak zostałaby zniszczona. Jeśli chodzi o trasę na Kozi Wierch, to zdaniem dyrektora Skawińskiego konieczne jest tam tylko lepsze oznakowanie szlaku. – Często dochodzą do nas skargi, że w którymś miejscu brakuje na przykład klamry. Moim zdaniem po prostu niektóre szlaki są zbyt trudne dla części turystów. Ja oceniam swoje możliwości i nie wybieram się na przykład na Mount Everest – dodaje dyrektor Skawiński.
Więcej w: Tygodniku Podhalańskim.
Zarząd Powiatu Tatrzańskiego w Zakopanem poinformował, że odcinek drogi Palenica Białczańska - Włosienica w terminie od 31 sierpnia do 30 września będzie zamknięty dla ruchu kołowego i pieszego.
Utrudnienia spowodowane są koniecznością ułożenia nowej nawierzchni asfaltowej.